Gaz ziemny dla firm: rynek, ceny, oszczędności i łączony przetarg gaz+energia elektryczna

Dlaczego firmy zostają latami u tego samego sprzedawcy gazu

Rynek gazu ziemnego w Polsce jest zliberalizowany od 2013 roku, firmy mają pełną swobodę wyboru sprzedawcy, na tej samej zasadzie co energia elektryczna. Sieć gazowa (rurociągi, stacje redukcji ciśnienia, liczniki) należy do operatora systemu dystrybucyjnego i jest niezależna od sprzedawcy. Można zmienić sprzedawcę dowolną liczbę razy, fizycznie nic się nie zmienia.

Mimo to większość firm nigdy nie sprawdza rynku, głównie dlatego, że temat wydaje się bardziej skomplikowany niż w przypadku prądu. Operator sieci to OGP Gaz-System (przesył krajowy) i PSG, Polska Spółka Gazownictwa (dystrybucja lokalna), ich część faktury jest identyczna niezależnie od sprzedawcy, reguluje ją taryfa URE. Sprzedawca gazu kupuje gaz na Towarowej Giełdzie Energii lub od importerów, dodaje marżę i sprzedaje firmom. To właśnie tę część można i warto optymalizować.

Kluczowy fakt: zmiana sprzedawcy gazu nie powoduje żadnej przerwy w dostawach. Rury, licznik i operator sieci zostają bez zmian. Jedyna różnica to inny nadawca faktury, i inna kwota do zapłaty.

FIX czy indeksacja do TTF, co wybrać

Cena gazu dla firm jest powiązana z bieżącymi notowaniami rynku europejskiego. Sprzedawca kupuje gaz na giełdzie, dodaje marżę i sprzedaje ją Tobie, tę marżę można negocjować, i to właśnie robi dobrze przeprowadzony przetarg gazowy.

Model FIX oznacza stałą cenę na cały okres umowy, rok, dwa lub trzy lata. Priorytetem jest przewidywalność budżetu, dobry wybór dla firm z prostym, stabilnym profilem zużycia, dla których koszt gazu jest istotną pozycją i nie mogą pozwolić sobie na niespodzianki.

Model indeksowany do TTF (europejski benchmark cenowy gazu) lub GAS_BASE_M (polski indeks TGE) oznacza cenę zmieniającą się co miesiąc razem z rynkiem, plus stała marża sprzedawcy. Od 2023 roku TTF konsekwentnie spada, ale ryzyka pozostają skierowane w górę, zakłócenia dostaw LNG mogą sezonowo wywindować cenę. W takim środowisku model indeksowany bywa korzystniejszy, ale zawsze na własne ryzyko klienta.

Model hybrydowy, część wolumenu na FIX, część na indeksacji, to rosnący w popularność kompromis: zabezpiecza przed skrajnym wzrostem cen, jednocześnie zostawia przestrzeń do skorzystania z taniego okresu. Rekomendację przygotowujemy indywidualnie, po analizie zużycia, profilu sezonowego i aktualnego spreadu między FIX a indeksacją.

Warto znać jedno przeliczenie: 1 m³ gazu ≈ 10–11 kWh, więc firma zużywająca 100 000 m³ rocznie zużywa ok. 1 000 MWh.

Ile realnie można zaoszczędzić

Przy obecnych cenach rynkowych gazu dla B2B w Polsce (170–230 zł/MWh netto) różnica między ofertami w dobrze przeprowadzonym przetargu wynosi typowo 20–40 zł/MWh. Dla firmy zużywającej 300 MWh rocznie to 6 000–12 000 zł rocznie, przy 1 000 MWh, 20 000–40 000 zł rocznie.

Ofertowe ceny rynkowe dla firm zmieniają się co miesiąc razem z rynkiem, co oznacza, że część firm płaci więcej niż rynek, a część korzystnie, bez przetargu nie wiadomo po której stronie jest dana firma. Faktura za gaz składa się z ceny paliwa gazowego (jedyna część do negocjacji), opłat dystrybucyjnych (stałe, regulowane przez URE) i ewentualnej opłaty handlowej sprzedawcy. Dwie oferty z identyczną ceną za m³ mogą różnić się znacząco kosztem rocznym, gdy różnią się opłatą handlową lub zapisami o minimalnym poborze, dlatego pełna analiza wymaga przeliczenia całkowitego kosztu, nie samej stawki jednostkowej.

Dwie pułapki, na które trzeba uważać

Klauzula take-or-pay zobowiązuje firmę do zapłaty za minimalny wolumen gazu, niezależnie od tego ile faktycznie zużyła. Jeśli firma ma sezonowe przestoje, planuje inwestycje w efektywność energetyczną, albo zużycie może po prostu spaść, klauzula take-or-pay potrafi zamienić oszczędność w stratę. Jej obecność i poziom minimalnego poboru to jedno z pierwszych pytań przy analizie każdej oferty.

Okres wypowiedzenia w kontraktach gazowych wynosi typowo 1–3 miesiące, ale u niektórych sprzedawców sięga 6 miesięcy. Jeśli chcesz zmienić sprzedawcę od 1 stycznia, wypowiedzenie przy 6-miesięcznym okresie musi trafić do obecnego sprzedawcy do 30 czerwca. Przegapienie tego terminu oznacza minimum rok więcej z obecnym sprzedawcą.

Gaz i energia razem, jeden przetarg, jedno zestawienie

ObszarEnergii.pl obsługuje zarówno energię elektryczną, jak i gaz ziemny, i może zorganizować przetarg na oba media jednocześnie. Dla firmy oznacza to jeden kontakt, jedną analizę dokumentów i jedno gotowe zestawienie ofert. To nie tylko wygoda, łączny przetarg na energię i gaz często skutkuje lepszymi warunkami, sprzedawcy widzą większy łączny wolumen i są gotowi negocjować bardziej agresywnie.

Proces jest analogiczny do przetargu energetycznego: analiza faktur z ostatnich 12–24 miesięcy, przygotowanie wspólnej specyfikacji zapotrzebowania, zapytanie do kilkunastu sprzedawców z naszej sieci 18 partnerów, zestawienie porównujące całkowity koszt roczny (nie tylko stawkę paliwa, ale też opłatę handlową, marżę przy indeksacji, klauzulę take-or-pay i okres wypowiedzenia). Od pierwszego kontaktu do gotowego zestawienia ofert zajmuje to typowo 2–4 tygodnie.

Podsumowanie

Rynek gazu dla firm działa dokładnie tak samo jak rynek energii elektrycznej, wolny wybór sprzedawcy, zero ryzyka technicznego przy zmianie, realna różnica cenowa między ofertami. Wynagrodzenie doradcy pochodzi od wybranego sprzedawcy, dla firmy cała usługa jest bezpłatna. Wystarczą faktury z ostatnich 12–24 miesięcy i data końca obecnej umowy, żeby sprawdzić, czy jest przestrzeń do oszczędności.

Dla zaawansowanych, skąd bierze się cena hurtowa gazu: cena jest denominowana w euro za MWh i powiązana z indeksem TTF (Title Transfer Facility), holenderskim wirtualnym hubem gazowym, głównym benchmarkiem cenowym dla gazu w Europie, pełniącym podobną rolę jak WIG20 dla giełdy akcji. W Polsce równolegle działa Towarowa Giełda Energii, publikująca własny miesięczny indeks GAS_BASE_M. Polscy sprzedawcy stosują w ofertach oba indeksy jako punkt odniesienia. W kontraktach indeksowanych kluczowy jest też wybór okresu referencyjnego i tryb ustalania ceny na kolejny miesiąc, subtelne różnice w tych zapisach mogą przełożyć się na kilkanaście procent różnicy w rachunku końcowym, nawet przy tej samej nominalnej cenie bazowej. To jeden z elementów, które analizujemy przy każdym przetargu.

Powiązane: