Schemat pokazujący sprzedaż nadwyżek energii z PV po niskiej cenie i zakup energii wieczorem po wysokiej cenie

Dlaczego efekt bywa mniejszy, niż obiecywała oferta

Wielu instalatorów przedstawia ofertę PV, skupiając się na produkcji energii i „darmowym prądzie w dzień”, co jest prawdą, ale tylko częścią obrazu. Rzadko ktoś tłumaczy, że dla firmy, która zużywa większość energii wieczorem, po godzinach pracy paneli, realny efekt finansowy może być znacznie mniejszy niż sugerowała oferta sprzedażowa.

Powodem jest system rozliczeń, w którym pracuje każda instalacja PV podłączona po 1 kwietnia 2022 roku, net-billing. Gdy panele produkują więcej energii niż firma akurat zużywa, nadwyżka jest sprzedawana do sieci po aktualnej cenie giełdowej RCE (Rynkowa Cena Energii, ustalana na Towarowej Giełdzie Energii). Wieczorem i w nocy, gdy panele nie pracują, kupujesz prąd z powrotem, ale po cenie detalicznej ze swojej umowy, typowo 700–1000 zł/MWh.

Najprościej: sprzedajesz tanio w ciągu dnia, kupujesz drogo wieczorem. Ta różnica w cenie, nie sama wielkość instalacji, decyduje o tym, ile realnie zarabia Twoja fotowoltaika.

Skala różnicy jest większa, niż większość firm zakłada

W I półroczu 2026 wartości RCE były bardzo zmienne: od ok. 133 zł/MWh w kwietniu do ok. 552 zł/MWh w styczniu. Coraz częściej zdarzają się też godziny z ceną zerową lub ujemną, szczególnie w słoneczne wiosenne południa, gdy produkcja z paneli w Polsce jest najwyższa. W takich godzinach nadwyżka sprzedana do sieci nie przynosi żadnego przychodu. Od lipca 2024 wartość depozytu prosumenckiego jest powiększana przez współczynnik korekcyjny 1,23, co nieco poprawia bilans, ale nie usuwa tej fundamentalnej asymetrii.

Kluczowy wskaźnik decydujący o opłacalności to autokonsumpcja, jaki procent wyprodukowanej energii firma zużywa na bieżąco, zamiast oddawać do sieci. Firmy pracujące w ciągu dnia, z produkcją zmianową lub chłodniami działającymi stale, osiągają autokonsumpcję 60–70% i więcej, tam PV ma bardzo dobry sens ekonomiczny. Firmy pracujące głównie wieczorem zużywają mało energii w momencie jej produkcji, większość trafia do sieci po niskiej cenie, a wieczorem trzeba kupować drogo.

Co można zrobić, jeśli instalacja już działa

Jeśli masz już instalację w systemie net-billing, są trzy główne kierunki poprawy bilansu. Zmiana sprzedawcy z lepszym modelem odkupu nadwyżek, sprzedawcy różnie rozliczają nadwyżki z PV, a przetarg uwzględniający instalację potrafi to realnie poprawić. Optymalizacja taryfy dobowej, odpowiednia grupa taryfowa może obniżyć stawkę za prąd kupowany wieczorem. I magazyn energii (BESS), pozwala zatrzymać nadwyżki z południa i wykorzystać je wieczorem, zamiast sprzedawać tanio i kupować drogo. To najskuteczniejsze, ale też najbardziej kapitałochłonne rozwiązanie, sens ekonomiczny zależy od skali zużycia i innych źródeł oszczędności, które można połączyć, na przykład opłatę mocową.

Masz instalację sprzed 2022 roku? Prawdopodobnie działa w starszym, korzystniejszym systemie opustów (net-metering), oddajesz 1 kWh, odzyskujesz 0,7–0,8 kWh przy poborze, bez przeliczania na pieniądze i różnicy cen. W tym systemie zmiana sprzedawcy energii jest zazwyczaj niemożliwa bez utraty prawa do opustów, warto to dokładnie zweryfikować przed jakąkolwiek zmianą.

Podsumowanie

Net-billing nie jest ani dobrym, ani złym systemem, to mechanizm, którego trzeba zrozumieć, żeby ocenić realną opłacalność instalacji PV. Różnica między ceną sprzedaży nadwyżek i ceną zakupu wieczorem decyduje o końcowym wyniku finansowym, nie sama wielkość instalacji. Sprawdzenie, w jakim systemie działa Twoja instalacja i czy bilans można poprawić, wymaga tylko jednego zdjęcia umowy z OSD i faktury od sprzedawcy.

Powiązane: