Porównanie kosztów przy zawyżonej mocy umownej 200 kW i optymalnej 120 kW, przepłata 22 140 zł rocznie

Skąd bierze się ta stała przepłata

Moc umowna to maksymalna moc, jaką Twoja firma może pobierać z sieci, zapisana w umowie z OSD. To od niej naliczana jest opłata sieciowa stała na fakturze, płacona co miesiąc, niezależnie od tego, ile energii firma realnie zużyła. Przestój w produkcji, urlop zbiorowy, martwy sezon, opłata idzie tak samo.

Problem w tym, że wiele firm nigdy nie wraca do tej wartości po podpisaniu pierwszej umowy. Tymczasem to, co naprawdę powinno decydować o wysokości mocy umownej, to moc szczytowa, czyli największe rzeczywiste obciążenie zmierzone z licznika. Jeśli Twoja moc szczytowa wynosi 120 kW, a moc umowna 200 kW, różnica to czysty, zbędny koszt płacony co miesiąc.

Konkretny przykład: firma z mocą umowną 200 kW, która realnie pobiera w szczycie 120 kW, płaci przy stawce 23,06 zł/kW miesięcznie 4 612 zł. Po korekcie do 120 kW, 2 767 zł. Różnica: 1 845 zł miesięcznie, ponad 22 000 zł rocznie, przy jednym punkcie poboru, bez żadnej inwestycji.

Jak sprawdzić, czy Twoja moc umowna jest właściwa

Żeby ocenić, czy moc umowna jest zawyżona, potrzebny jest profil dobowo-godzinowy z licznika, czyli dane pokazujące rzeczywisty pobór mocy w każdej godzinie lub 15-minutowym okresie. Dane te są dostępne u każdego OSD (Tauron, Energa, PGE, Enea, Stoen), na wniosek.

Z tego profilu widać trzy rzeczy: maksymalną moc szczytową w każdym miesiącu, jak często firma zbliża się do granicy mocy umownej, i jak duży jest margines między rzeczywistymi szczytami a wartością w umowie. To nie jest analiza na pięć minut, błędna korekta w złą stronę może wygenerować nowe koszty zamiast oszczędności, dlatego warto, żeby ktoś, kto to robi na co dzień, zinterpretował te dane poprawnie.

„A co jeśli przez to dostanę karę za przekroczenie?”

To uzasadniona obawa, i dobrze ją mieć na uwadze. Jeśli obniżysz moc umowną zbyt nisko, a firma faktycznie przekroczy ją w niektórych miesiącach, OSD naliczy karę, w przybliżeniu dwukrotność stawki stałej pomnożonej przez nadwyżkę mocy. Dlatego korekta w dół nigdy nie powinna być zgadywaniem, tylko wynikiem analizy realnego profilu zużycia z ostatnich 12 miesięcy, z uwzględnieniem sezonowości i planów rozwojowych firmy.

Dobrze przeprowadzona korekta uwzględnia margines bezpieczeństwa, nie tylko sam szczyt historyczny. To właśnie dlatego robimy to na podstawie danych z licznika, nie na podstawie samej deklaracji klienta ile „mniej więcej” zużywa.

Kto najczęściej ma zawyżoną moc: zakłady produkcyjne z kilkoma liniami, które rzadko pracują jednocześnie, firmy które niedawno zainstalowały fotowoltaikę (autokonsumpcja obniża pobór z sieci, ale stara moc umowna zostaje), oraz biurowce i galerie handlowe, które zamawiały moc „na wszelki wypadek”.

Podsumowanie

Moc umowna to parametr, który większość firm ustawia raz i nigdy do niego nie wraca. Tymczasem to od niej zależy stała miesięczna opłata, płacona niezależnie od zużycia. Firma z zawyżoną mocą o 80 kW traci ponad 22 000 zł rocznie bez żadnego powodu. Sprawdzenie tego wymaga analizy profilu z licznika i porównania z wartością w umowie, dokładnie to robimy bezpłatnie, w ramach audytu faktur.

Powiązane: